Cool Colors Barbie - Cool Blue 1997

. .
W roku 1998 tata przyniósł do domu katalog zabawek Brio - dokładnie TEN pokazany przez Dagę na blogu Zabawkarnia. Katalog ten był przeze mnie pieczołowicie przechowywany przez długi czas, z cichą nadzieją, że może Mikołaj spełni marzenie o prawdziwej Barbie. Najlepiej tej opisanej w katalogu jako Lalka Modna Barbie.

Marzenie się nie spełniło, czasy były dla nas ciężkie, a lalka horrendalnie droga. Ale za marzeniami trzeba gonić, nawet jeśli są najbardziej absurdalne. Ja dogoniłam swoje po 16 latach.



Lalka jest jeszcze ładniejsza niż zapamiętałam i bardziej niebieska. W mojej wyobraźni ten niebieski wpadał bardziej w fiolet, ale nie ma to w sumie znaczenia bo lalka jest śliczna.




Zdecydowałam się na lalkę w pudełku, chyba tylko po to by móc ją rozpakować. Ale  jakaż to była frajda :)




Pudełko, pewnie ze starości samo się otworzyło. Dla mnie było to jak zaproszenie:)




 Jeszcze chwila kontemplacji i uwolniłam ją z pudełka.




Specyfik do barwienia włosów zasechł chyba na stałe w buteleczce. Ale i tak nie zaryzykowałabym tych gładkich pszenicznych włosów:)




Cool blue to pierwsza w mojej kolekcji lalka z ciałkiem typu pajacyk. Nie zdążyłam się się mu jeszcze dokładnie przyjrzeć, ale przypomina mi trochę ciałko Jazzie, oczywiście pomijając artykułowane kolana i łokcie. Lalka jest trochę luźna w biodrach, ale mimo to potrafi sama ustać prosto.




Oglądając zdjęcia promocyjne nie zwróciłam w ogóle uwagi na biżuterię, a jest całkiem fajna - proste kolczyki kulki, gruba srebrna bransoletka i namalowana na kciuku obrączka.



Jestem przeszczęśliwa, że w końcu ją mam:)



Spadam znowu na nią popatrzeć ;)

Torebkowy zawrót głowy

. .

W zeszłym tygodniu wymieniłyśmy się z Kate z bloga Barbie Dream uszytkami. Do Kate powędrowała spódnica z falbanami. Ja poprosiłam Kasię o uszycie czarnej torebki dla moich lalek. A ta kochana kobieta przysłała mi nie jedną, nie dwie, a trzy! torebki będące małymi dziełami sztuki.

Bardzo Ci kochana dziękuję:*

Patrzcie i podziwiajcie:)

To jest torebka, którą sama bym nosiła. w sumie mam podobną :) Z długim paskiem listonoszki i parą krótkich rączek.


I jeszcze zbliżenie:


Druga torebka w stylu marynarskim, czyli moje ulubione połączenie tego lata - czerwień, granat i biel:)

 
Jak będę miała trochę czasu, to uszyję jeszcze kilka ciuchów w tej tonacji, żeby zrobić taki zestaw mix and match:)


Szkoda, że jestem już po urlopie. Taki zestaw świetnie prezentowałby się nad wielką wodą:)


I jeszcze ostatnia - moja ulubiona:

Ogniste dzieło sztuki połączyłam z topem i kurtką od Dsiney VIP i uszytymi przeze mnie spodniami. Wydaje mi się, że Gabi prezentuje się w takim looku o wiele lepiej niż w oryginalnym przepychu.

 Torba świetnie się skomponowała z czerwonymi butami od Praiflory.


Polecam gorąco Kasine torebki, są piękne, mają dużo detali i naprawdę można coś do nich schować:)

Pocztówka od Imago

. .
Pamiętacie ostatnio publikowane zdjęcia z Tolkmicka? Tak jakoś wyszło, że jedno z tych zdjęć wygrało konkurs "Pocztówka z Twoich okolic" u Imago.

Pora, żebyście poznali lalki które epizodycznie wystąpiły na zwycięskim zdjęciu. Oto Chelsea i Stacie, cieszące się nagrodami w konkursie:)




Nie będę jednak ukrywać, że  mnie najbardziej ucieszyły opakowania:) Oj będzie z nimi zabawa:)




Lampkę od razu zagarnęła Kimberly:




I coś czuję, że szybko jej nie odda:)




Imago! Bardzo Ci dziękujemy za ciepłe słowa i wszytko inne!
P.S. Jak widać mnie zostały tylko słodycze;)


Nostalgia

. .
Toruń to piękne miasto, ale nie umiem go pokochać tak jak swojego rodzinnego Tolkmicka (Nie mylić z sympatią do ludzi. I tu i tu dzielą się na ludzi i taborety...)

Tolkmicko to miejscowość położona między podłużną niecką Zalewu Wiślanego, a malowniczą Wysoczyzną Elbląską co skutkuje zapierającymi dech w piersi widokami...




W tym poście nie mogło też zabraknąć jednej z najbardziej charakterystycznych budowli naszego miasta. Jest to Dworzec PKP, obecnie nieczynny, podobnie jak jedyna w swoim rodzaju kolej nadzalewowa...
Mam dużą awersję do pociągów, ale za tą linią tęsknię, tak jak  za historiami z nią związanymi.
Jak na przykład wtedy, kiedy mój wujek wracał z pracy ostatnim pociągiem, przespał przystanek i w środku nocy musiał dygać na piechotę ze Świętego Kamienia, a wszyscy się zamartwiali czemu go jeszcze nie ma. 


Ja nigdy przystanku nie przegapiłam, ale pamiętam że w dzieciństwie podróż pociągiem była dla mnie zawsze wielce wyczekiwaną atrakcją. Także i później gdy mieszkałam w internacie i ze współlokatorkami wracałyśmy do rodzinnych domów. Ja wysiadałam w Tolkmicku, a one podróżowały dalej aż do Braniewa.
Do dziś pamiętam jak przy pierwszej podróży jedna z nich zapytała w Kadynach "Czemu ten pociąg staje w środku lasu", nie wiedząc, że za kilkoma rzędami drzew skrywa się przepiękna miejscowość, z pałacem w którym latem wypoczywał cesarz Wilhelm II.


A czy wy macie w swoich rodzinnych stronach takie miejsca, które wspominacie z nostalgią?

Kawiarnia

. .
 Jakiś czas temu Marge rozwinęła biznes i zamieniła swój sklepik z pieczywem na niewielką kawiarnię. To jedyne miejsce w naszym miasteczku gdzie można napić się tak dobrej kawy. Kawiarnię często odwiedzają przyjaciółki Marge - Claudia i Jenny. Dziewczyny zamawiają ulubioną kawę, coś słodkiego i wymieniają ploteczki.










Zdjęcia zrobiłam bardzo dawno temu, jeszcze jak miałam taty lustrzankę, dlatego jakość zdjęć podskoczyła nieco do góry. Ale nie martwcie się, następnym razem znowu będą robione ziemniakiem;)

Upał znów mnie wyłączył z życia, a projekt lalkowy od weekendu stoi...

Pogodę trzeba przeczekać, trudno...

Monster High Clawdeen Wolf

. .
Nie znoszę upałów. Kiedy temperatura podnosi się ponad 25 stopni - przestaję żyć, a zaczynam jedynie egzystować. Co nie służy niestety pewnemu projektowi, który realizuję. Nie jest to nic monumentalnego, drobny przedmiot, ale bardzo pracochłonny. Dość wysoko postawiłam sobie poprzeczkę, a prace idą bardzo, bardzo powoli.

Na szczęście dzisiejszy dzień był wytchnieniem. Po pierwsze upał zelżał. A po drugie dotarła do mnie monsterka od Hamtaro, wraz z mnóstwem prezentów, za co bardzo Ci kochana dziękuję:)

Kimberly od dawna męczyła mnie o ściągnięcie jej siostry do naszej gromadki i dzięki Hamtaro wreszcię się udało:) Przed wami Monster High Coffin Bean Clawdeen Wolf.


Zauważyłam, że Mattel uwielbia stroić ją złoto. Na szczęście ten model został złotem obdarzony jedynie w dodatkach. Za to chojnie.


Najśmieszniejsze, że wcześniej w ogóle nie brałam pod uwagę Clawdeen z Coffin Bean. Ale jak tylko zobaczyłam jej zdjęcie - ubranka, buty i makijaż w moim ulubionym kolorze, to wiedziałam, że to właśnie ta:) Tym bardziej, że podobają mi się  jej włosy w kolorze gorzkiej czekolady z pasemkami mlecznej. Czekoladę również uwielbiam:)


Jej buty są fantastyczne . Nic dodać nic ująć.


Zbliżenie na piękne włosy. Tandetna biżu też się załapała;) I jeszcze trochę złota poniżej:


I jezcze kilka zdjęć obu sióstr: Gabrielle (nowe imię Clawdeen) i Kimberly:




W drodze jeszcze jedna przesyłka. W końcu coś z mojej zaniedbanej wishlisty. Lalka, która była moim marzeniem w dzieciństwie...Więc niecierpliwie czekam:)

A wracając do Clawdeen koniecznie zajrzyjcie do Czytelniczych Uszytków i zobaczcie co uszył jeden z czytelników :) Mam nadzieję, że zmobilizuję was do szycia i dzielenia się efektami, Bo naprawdę uwielbiam oglądać to co uszyjecie:)

Spódnica z falbanami dla Barbie

. .
Dzisiaj wykrój na specjalne życzenie Kasi z bloga BarbieDream.

Mimo, że składa się ze sporej ilości elementów, to jego konstrukcja jest prosta jak budowa cepa - każda kolejna falbana jest dwa razy dłuższa niż poprzednia. Jednak w naszym lalkowym świecie zazwyczaj nie dysponujemy tak wielkimi kawałkami materiału, dlatego podzieliłam wykrój na mniejsze części. Jeśli jednak dysponujecie odpowiednio szerokim materiałem, to nic nie szkodzi na przeszkodzie by pojedynczą falbanę wyciąć w jednym kawałku. A od razu mówię, że materiału potrzeba całkiem sporo. Niestety moje robione na szybko zdjęcia nie oddają w pełni rozpiętości spódnicy i jej uroku.


Modelką jest  piękna ale wymagająca Raquelle. Fiolet świetnie pasuje do jej chłodnego kolorytu.



Materiał na spódnicę może być nieelastyczny, ale top powinien zostać uszyty z rozciągliwego materiału, aby się ładnie układał.


Do spódnicy dołożyłam przepis na banalnie prosty topik. W sam raz na lato.

A teraz przejdźmy  do naszej spódnicy. Karczek i górne dwie falbany uszyte są z pojedynczej warstwy materiału. Dolna falbana została skrojona z materiału złożonego wzdłuż jednego z dłuższych boków. To oszczędza znacząco pracy z wykańczaniem dołu spódnicy:)

A teraz przejdźmy do wykroju:

Wykrój w pełnym rozmiarze wyświetli się wam po kliknięciu w link. Poniżej umieściłam miniaturkę. Wykrój został rozmieszczony na kartce A4, dlatego po wydrukowaniu w tym formacie powinny być dobre proporcje ale dla pewności upewnijcie się, że  odcinki 5 cm rzeczywiście tyle mierzą. Linie ciągłe, to te po których powinny iść szwy. Przerywanymi liniami oznaczyłam zapas materiału na szwy. Osobiście wykrój wycinam bez tego zapasu a zapas na oko dorysowuję już na materiale.




Instrukcja uszycia spódniczki

1. W pierwszej kolejności kroimy następujące elementy:

A) Z pojedynczej warstwy materiału kroimy następujące elementy:
1) Długą część falbany x2
2) Krótszą część falbany x2 (części powinny być swoim lustrzanym odbiciem)
3) Przód karczku x1
4) Tył karczku x 2 (części powinny być swoim lustrzanym odbiciem)

2. Następnie kroimy elementy dolnej falbany ze złożonego materiału tak, by zawsze dłuższa krawędź wykroju biegła wzdłuż złożenia. W efekcie każdy ze skrojonych elementów po rozłożeniu jest dwa razy większy niż te krojone z pojedynczej tkaniny. (Potrzeba 3 duże części falbany i dwie małe)

3. Przystępujemy do zszywania sekwencji elementów w podanej kolejności:

Krojone z pojedynczej warstwy materiału: 
tył karczku - przód karczku - tył karczku
 mała część falbany - duża część falbany - mała część falbany

 Krojone z podwójnej warstwy materiału rozkładamy i zszywamy krótszymi bokami do siebie:
mała część falbany - duża część falbany - duża część falbany - duża część falbany - mała część falbany

4. Szwy rozprasowujemy. Najdłuższy pas materiału składamy na pół tak by uzyskać długi wąski pasek i zaprasowujemy.

5. Cała spódnica będzie miała taką konstrukcję (Duży - oznacza duży kawałek falbany, a mały - krótszy kawałek falbany):

Karczek
Duży
Mały - Duży - Mały
Mały - Duży - Duży - Duży - Mały

  6. Zszywanie elementów zaczynamy od  dolnego paska falbany, czyli od dołu.Fastrygujemy go drobno po stronie przeciwnej do złożenia. Marszczymy falbanę ściągając nitkę, do tego momentu, aż falbana będzie miała szerokość niezmarszczonej wyższej warstwy (czyli tej zszytej z 3 kawałków)

7. Przykładamy falbanę do prawej strony wyższej warstwy podobnie jak robi się ze ściągaczami. i przypinamy szpilką z jednej strony. Upewniamy się ponownie, że falbana ma odpowiednią szerokość i przypinamy z drugiej strony.Naciągamy lekko górną warstwę tak by falbana idealnie dopasowała się do  jej szerokości  i zawiązujemy supełek na nitce fastrygującej. Teraz można ją obciąć. Rozkładamy równomiernie fałdki na falbanie i przypinamy szpilkami co parę centymetrów, żeby się nie przesuwały. Będzie to wyglądało podobnie jak przy letniej sukience:
8. Przyszywamy falbanę, prowadząc szew odrobinę poniżej linii fastrygi.

9. Wywijamy falbanę i stębnujemy od zewnątrz powyżej szwu  przeszywając wierzchnią część sukienki i zapas materiału na falbanie, aby falbana nie zmieniała pozycji. Ma to wyglądać tak:


 10.  Po przyszyciu dolnej falbany fastrygujemy  3 częściową część falbany i przyszywamy do pojedynczej części falbany w ten sam sposób co poprzednią warstwę.

11. Te same czynności powtarzamy przyszywając jednoczęściową falbanę do karczka.

12. Zawijamy do wewnątrz zapas materiału na szew przy górnej części karczka upewniając się, że obie strony spódnicy są równe. Regulujemy to wielkością zapasu na szew przy karczku. Wykańczamy górny brzeg stębnując go.

13. Zszywamy tył spódnicy od dołu do najszerszego punktu bioder.

14. Przymierzamy spódnicę lalce i zawijamy do wewnątrz zapasy na zapięcie. Przypinamy szpilkami. Stębnujemy. Przyzywamy zapięcie i gotowe.

Intrukcja uszycia topu:

1. Kroimy elementy ubrania w następujących ilościach:

5) Przód x1
6) Tył x 2 (Części powinny być swoim lustrzanym odbiciem)



2. Zszywamy tyły z przodem
3. Wykańczamy  górę i dół topu.
4. Przymierzamy bluzkę lace i zawijamy do wewnątrz na zapasy na zapięcie tak, by tyły bluzki zachodziły na siebie na szerokość zapięcia. Wykańczamy i przyzywamy zapięcie.
5. Przyszywamy ramiączka.
Środek dekoltu bluzki można opcjonalnie lekko zmarszczyć. Ja tak zrobiłam bo uwielbiam dekolty serca:)

To już wszystko na dziś. Mam nadzieję, że wykrój wam się podoba. I choć szycie spódnicy jest pracochłonne, to efekt jest super fajny. Ja zamierzam jeszcze uszyć spódnicę z różnokolorowymi falbanami. Zobaczymy co z tego wyjdzie.




Pozdrawiam ciepło.

Natalia

EDIT: wykrój poprawiony, dodałam odcinki kontrolne.


(Jak uszyć spódnicę dla lalki)